Nigdy
nie napisałem listu do świętego Klausa. Tak mi się przynajmniej
wydaje. Musiałbym dopytać rodziców. Teraz kiedy jestem już starym
człowiekiem (48 lat do emerytury) mogę się za to zabrać. Nie
jestem psychofanem świąt. Właściwie to irytują mnie nadmiarem
ludzi w sklepach i... wszędzie. W każdym razie może będzie
zabawnie napisać do brodacza w czerwieni. Jestem jednak zbyt leniwy,
by wysłać list pocztą więc opublikuję go tutaj i niech sobie
koleś szuka.
